niedziela, 5 sierpnia 2012

Pamiętniki Wampirów

                                                                

                                                                        Pamiętniki Wampirów”

To kolejna rzecz o wampirach. Ostatnio stwierdziłam że zacznę oglądać " Pamiętniki Wampirów " ponieważ moja koleżanka cały czas o tym mówiła same ciekawe rzeczy..
Żałuję tylko tego że nie oglądałam tego serialu od początku, ale na szczęście moja koleżanka opowiedziała mi wszystko co się działo w trzech pierwszych odcinkach, bo właśnie ich nie miałam okazji obejrzeć.

Serial bardzo mi się podoba, tytuł też nie jest najgorszy. Wszystko kręci się wokół urodziwej Eleny i dwóch rywalizujących między sobą braci-wampirów, Stefano i Damona Salvatore. Mamy więc trochę horroru i nastoletni trójkąt miłosny, a w tle przyjaciółkę czarownicę (Bonnie), mroczną przeszłość, problemy rodzinne, i w ogóle mnóstwo wszystkiego, z emocjami na pierwszym miejscu. Moim zdaniem jest to o wiele lepsze od “Zmierzchu”.

Sezon pierwszy ma 22 odcinki. Po prostu uwielbiam ten serial. Nina Dobrev grająca Elenę jest śliczna jak laleczka i gra tylko jednym wyrazem twarzy, ale wzbudza większą sympatię od Belli. Jej Elena to dziewczyna wrażliwa, delikatna, smutna. Tragiczna śmierć rodziców bardzo ją zmieniła (o czym dowiadujemy się od innych bohaterów – Elena jest teraz bardziej wycofana niż była dawniej). Stefano, którego poznaje i w którym się zakochuje, jest typem idealnym – czuły i troskliwy, wampir, który zrezygnował z picia ludzkiej krwi. Jego przeciwieństwem jest wyzwolony Damon, w pełni zintegrowany z własnym wampiryzmem. Nietrudno zgadnąć, że Elena wybiera Stefano (chociaż Damon jest zdecydowanie bardziej intrygujący), scenarzyści wciąż jednak rozgrywają całą opowieść napięciem między bohaterami, także na linii Elena-Damon. W pierwszym sezonie znajduje się też moment, w którym idealny dotąd Stefano pokazuje swoje drugie oblicze (i za to wielki plus!).

W trakcie trwania tej serii nie mogłam się uwolnić od skojarzeń z klasycznym już filmem “Wywiad z wampirem” (i poniekąd również z książką Anne Rice), bo wzajemne siłowanie się Stefana i Damona przypomina mi zmagania Louisa i Lestata. Jeden odrzuca wampiryzm, drugi w pełni go akceptuje – oto podstawowe, najprostsze do wykorzystania źródło dynamizmu w relacjach między bohaterami. W “Pamiętnikach…” jest to początkowo główną siłą napędową (bo przecież nie jest nim przewidywalny wątek romantyczny). Potem jednak dochodzą kolejne elementy fabularne, które zapętlają wszystko i historia nabiera rozpędu. Pojawia się pytanie o prawdziwe pochodzenie Eleny, rozpada się jej więź z bratem (on też jest tu ciekawym bohaterem, któremu twórcy poświęcili sporo uwagi), dochodzą nowi bohaterowie, padają trupy… Całkiem starannie rozgrywany jest też drugi plan (przemiana Bonnie i jej niechęć do Stefano, przeżycia Jeremy’ego, związek Caroline i Matta). Dostajemy więc naprawdę porządną historię, która przykuwa uwagę i wzbudza ciekawość.

Pierwszy sezon kończy się bardzo intrygująco, bo wraca… Katherine we własnej osobie, wampirzyca, której cień towarzyszy nam od pierwszych odcinków. Jak zostanie to
rozwiązane dalej? Przyznam, że jestem bardzo ciekawa. :

Serial bardzo różni się od książek (nie czytałam ich, ale mogę wysnuć taki wniosek po lekturze zalinkowanych wyżej streszczeń wszystkich tomów), myślę jednak, że jest to jego wielka zaleta. Nie potrafię ocenić ile własnych pomysłów twórcy dołożyli do serialu (z tego co wiem, to mnóstwo – E. zaczęła czytać książkę i wymieniła mi całą listę różnic, które diametralnie zmieniają całą historię, zaczynając od charakterów bohaterów, a na fabule kończąc), ale dzięki temu historia nabrała kolorów i dynamizmu. Można kręcić nosem na to, że to serial młodzieżowy, ale warto dać mu szansę i obejrzeć pierwsze odcinki – może się zdarzyć, że historia okaże się wciągająca. :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz